Szukaj
  • Wojciech Jastrowicz

Uzależnienie

Patrząc na uzależnienie można pomyśleć, że sam człowiek robi sobie na złość. Nie tylko sobie ale też innym w tym najbliższym. Trudno jest zobaczyć, że ta osoba cierpi a stosowanie różnych substancji czy wykonywanie przymusowych czynności uzależniających jest sposobem na poradzenie sobie z cierpieniem.

Można powiedzieć, że jest to lekarstwo na cierpienie, ból, smutek, niepewność, samotność, żal i wiele innych nieprzyjemnych odczuć.

Jak bardzo osoby uzależnione muszą cierpieć, jak duży musi być wewnętrzny ból który pragną wyciszyć?

Wiele czynników wpływa na uzależnienia. Jednym z najważniejszych jest nieumiejętność poradzenia sobie ze swoimi emocjami. Nieumiejętność poradzenia sobie z wewnętrzną pustką.

Często stosowane na zewnątrz maski nie pozwalają nikogo dopuścić do siebie, bo przecież kto się zainteresuje człowiekiem zadowolonym, uśmiechniętym a nawet szczęśliwym. To nic innego jak poza, mechanizm obronny. Niektórzy są tak bardzo przystosowani do tego jacy mają być na zewnątrz, że przychodzi im to bez jakiegokolwiek problemu. Działa to na zasadzie pilota- Wychodzę do ludzi mam być zadowolony, pogodny, żeby tylko nikt nie próbował zapytać " Czy wszystko dobrze?".

Cierpienie można przykryć, schować, zakopać, ale to nie znaczy że go nie ma. To, że o czymś nie będziemy mówić nie znaczy że to nie istnieje.

Substancje uzależniające czy czynności uzależniające sprawiają, że nie czujemy, choć na chwile nie kontaktujemy się ze sobą z destrukcyjną siłą cierpienia.

Świadome przeżycie cierpienia, połączenie się z nim może pozwolić się uwolnić.

Dużo energii jest kierowanej na to, aby tego bólu nie czuć, nie doświadczać. I tak jak pisałem wcześniej, to wcale nie znaczy że cierpienia nie ma.

Poprzez oddziaływania terapeutyczne można w bezpieczny sposób przeżyć cierpienie. Bardzo częstą obawą jest przekonanie- "Nie dam rady", "Nie wytrzymam tego na trzeźwo", "Cierpienie mnie zabije", "To będzie trwało już do końca życia".

Te przekonania trzymają i nie pozwalają zająć się sobą. Widmo katastrofy jest tak realne, tak duże...przerażające.

Praca nad sobą, poznawanie siebie daje możliwość na to, że zaczniemy czuć się sami ze sobą jak z najlepszym przyjacielem. Przyjacielem który nie rani.

125 wyświetlenia
 

Maszewo 14A, 09-400 Brwilno

  • Facebook