Szukaj
  • Jacek Błażejewski

Pobyt w ośrodku dobiegł końca, ukończyłam/ ukończyłem terapię… i co dalej?

No właśnie co dalej, w kilku zdaniach postaram się omówić, co zwiększa szanse na poradzenie sobie z nałogiem… terapia stacjonarna, terapia w ośrodku, na oddziale szpitalnym, długoterminowa, krótkoterminowa… zawsze powinna być kontynuowana, zawsze warto przygotować i skonsultować z terapeutą swój plan leczenia. Z całą pewnością ktoś kto kończy terapię nie jest uleczony raz na zawsze, uzależnienie to choroba przewlekła, można je zaleczyć, nie wyleczyć. Co to oznacza? Mniej więcej tyle, że można z nim całkiem dobrze żyć, pod kilkoma warunkami, pod warunkiem przestrzegania pewnych zasad, pod warunkiem bycia dalej w terapii i w końcu pod warunkiem DBANIA o SIEBIE.

Tak więc po kolei, co masz do zrobienia, żeby nie wrócić do życia z nałogiem, życia gdzie alkohol, narkotyk, hazard itd. odbierały Ci zdrowie, rodzinę, relacje z ludźmi, pieniądze, zdrową głowę.


Zacznijmy od rzeczy oczywistych, powtarzanych w każdym ośrodku, na każdym oddziale... UNIKAJ WYZWALACZY, czyli nie trzymaj alkoholu w domu, nie chodź tam gdzie się pije, nie zgadzaj się, aby ktoś pił przy Tobie, umów się z żoną/ mężem, na to co możecie zrobić jeśli on, ona czasem będzie chciał/ chciała napić się lub wyjść ze znajomymi, ustalcie, gdzie wtedy przenocuje, jak zadbasz o siebie, z kim Ty możesz spotkać się w tym czasie. Nie łam tej zasady, nie tłumacz się silną wolą, bądź postanowieniem, bo w kwestii nałogu jej po prostu nie masz… to choroba, nie jesteś w stanie powziąć postanowienia, że nie zachorujesz na covid-19, czy zwykłą grypę, nie jesteś w stanie postanowić że nie złapiesz kataru, tak samo nie możesz postanowić, że będziesz siedział przy barku pełnym wódki i z niego nie skorzystasz... To tak nie działa.


Po drugie terapia, czy miting, czy może to i to. Niezłym pomysłem wydaje się być łączenie obydwu rzeczy. Uczestnictwo w mitingu daje z pewnością możliwość poznania nowych osób, osób trzeźwych, osób które dopiero zaczynają swoją drogę zdrowienia, oraz tych którzy mają za sobą kilka lat abstynencji. Daje też możliwość pracy nad sobą, pracy ze sponsorem, czyli osobą która ma już jakieś doświadczenie wynikające ze swojej abstynencji. Z kolei praca z terapeutą pomaga w radzeniu sobie z tak zwanymi indywidualnymi trudnościami. Dr Gabor Mate, psychiatra który przez wiele lat pracował z osobami uzależnionymi, autor książki, będącej światowym bestsellerem "Bliskie spotkania z uzależnieniem, w świecie głodnych duchów" przeciwstawia się poglądom traktującym uzależnienie jako chorobę genetyczną, lub indywidualną porażkę moralną. Twierdzi, że w rzeczywistości jest to przypadek, wynik osobistej historii, rozwoju emocjonalnego i chemii mózgu. Tak więc, psychoterapia jest niezwykle ważna w wychodzeniu z nałogu, czasem trzeba się cofnąć do początku, do dzieciństwa, do doświadczeń życiowych, do uczuć tych stłumionych, tych nie przeżytych, czasem trzeba skorygować swoje spojrzenie na różne rzeczy, czasem wypracować sposoby radzenia sobie z trudnościami, sposoby które będą nam służyły. Bardzo trudno jest zrobić to samemu.


Z perspektywy naszych doświadczeń ważne po wyjściu jest też dbanie o siebie, o swoje przyjemności, o rozwój. Nałóg, czyli bicie, branie czy kupowanie, na początku dawało przyjemność, to przyjemności, a z czasem już tylko i aż ulgi prawdopodobnie w nim szukaliście, dobrze więc jest skupić się na przyjemnościach. Może siłownia, może basen, może masaż, kurs językowy, czytanie książek, bieganie.. pomyślcie i zastanówcie się czego wam potrzeba, co może być waszą przyjemnością, w jakiej sytuacji czujecie, że jesteście dla siebie dobrzy.


Kolejna ostatnia kwestia, którą chcemy poruszyć, to kwestia wsparcia. Pomyśl o tym kto może być Twoim wsparciem, kto wysłucha, jak będzie gorzej, kto przytuli, kto porozmawia, udzieli rady, kto mógłby obejrzeć z Tobą film i napić się herbaty, z kim możesz iść na spacer, kto może pomóc zamienić ci trudny dzień, w dzień całkiem znośny, może to osoby z rodziny, może starzy trzeźwi przyjaciele, może znajomi poznani na terapii, warto wiedzieć do kogo mogę się odezwać, na kogo liczyć kto mnie zrozumie. Osoby posiadające wsparcie lepiej radzą sobie z zachowaniem abstynencji. Warto tutaj wspomnieć, że dobrze byłoby gdyby najbliżsi osoby kończącej terapię, skonsultowali się, porozmawiali z terapeutą, rozwiali swoje obawy wątpliwości, obalili mity związane z uzależnieniem, a czasami jeśli byłaby taka potrzeba podjęli terapię, żeby przede wszystkim im, ale i trzeźwiejącemu członkowi rodziny żyło się lepiej i świadomiej.

351 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Uzależnienie